Przeglądaj artykuły napisane przez

SiZ

Artykuły

W nocy z soboty na niedzielę wracamy do czasu letniego

25 marca 2021 • przez

W nocy z 27 na 28 marca zmieniamy czas z zimowego na letni – pośpimy przez to o godzinę krócej. W niedzielę nad ranem wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00.

W całej Unii Europejskiej do czasu zimowego wraca się w ostatnią niedzielę października, a na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r.: „Począwszy od 2002 r. okres czasu letniego kończy się w każdym państwie członkowskim o godz. 1.00 czasu uniwersalnego (GMT), w ostatnią niedzielę października”.

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Kolejne takie rozporządzenie rząd wydał na początku listopada 2016 roku. Przedłuża ono stosowanie czasu letniego i zimowego do 2021 roku.

Dyskusja na temat zasadności zmiany czasu w Unii Europejskiej toczy się od kilku lat. Konsultacje publiczne przeprowadzone przez Komisję Europejską wśród Europejczyków w 2018 roku wykazały, że 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu. Zebrano w nich 4,6 mln odpowiedzi (największą liczbę w historii). Zwolennikami rezygnacji z dwukrotnej w ciągu roku zmiany czasu okazali się też Polacy. Z badania CBOS przeprowadzonego w marcu 2019 roku wynikało, że przeciwko temu dotychczas stosowanemu rozwiązaniu opowiada się ponad trzy czwarte ogółu badanych (78,3 proc.), podczas gdy za jego utrzymaniem optuje jedynie 14,2 proc. Przeważająca większość dorosłych Polaków, przy przejściu na jeden czas, preferowała czas letni środkowoeuropejski zwany czasem letnim. Za tym wyborem opowiada się ponad 74 proc. respondentów.

Badań dotyczących wpływu zmiany czasu na nasze zdrowie, samopoczucie, środowisko i gospodarkę jest sporo. Badania zużycia energii elektrycznej w stanie Indiana (USA) wykazały, że po wprowadzeniu czasu letniego rachunki mieszkańców za prąd wzrosły. Z kolei badania prowadzone w Kalifornii dowodziły, że w tym stanie zmiana czasu nie powoduje zmian w zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Japończycy wyliczyli, że stosowanie czasu letniego może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 400 tys. ton i pomóc zaoszczędzić do 930 mln litrów paliwa. Ponadto przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży o 10 proc.

Jak tłumaczył w rozmowie z PAP dr Michał Skalski z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Klinice Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zmiana czasu najbardziej dotyka ludzi, którzy mają problemy ze snem lub mają zaburzony rytm okołodobowy. Zaznaczył przy tym, że choć sama zmiana czasu nie jest zwykle główną przyczyną problemów zdrowotnych, to rezygnacja z niej mogłaby oznaczać pozytywne konsekwencje. „Podział na czas letni i zimowy to jeden z wielu czynników zewnętrznych wpływających na jakość ludzkiego życia” – mówił dr Skalski.

Ustalenia dotyczące czasu letniego zostały wprowadzone przez państwa europejskie w ubiegłym wieku. Celem było oszczędzanie energii, w szczególności w czasie wojny i podczas kryzysu naftowego w latach 70. XX wieku. Od 1980 roku stopniowo przyjmowano przepisy znoszące rozbieżne harmonogramy krajowych zmian czasu.

Wprowadzenie czasu letniego, tj. przesuwanie wskazówek zegarów o godzinę do przodu w okresie wiosenno-letnim, jako pierwszy proponował podobno Benjamin Franklin w XVIII wieku. Miało to pomóc lepiej dopasować czas aktywności człowieka do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego i przynieść oszczędności. Dlatego też czas letni określa się w języku angielskim, jako „czas oszczędzający światło dzienne”. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949, 1957-1964, a od 1977 r. stosuje się ją nieprzerwanie. (PAP)

ekr/ agt/


Artykuły

Archeolodzy odkryli osady budowniczych grobowców „polskich piramid”

4 marca 2021 • przez

Wsie, w których 5,5 tys. lat temu mieszkali budowniczowie tzw. grobowców kujawskich – określanych czasami „polskimi piramidami” – odkryli archeolodzy dzięki zastosowaniu m.in. dronów. Ówczesne osady były niewielkie – mieszkało w nich do 10 rodzin w lekkich, drewnianych konstrukcjach.

Grobowce megalityczne typu kujawskiego (określenie to wzięło się od Kujaw, gdzie odkryto dotychczas najwięcej podobnych konstrukcji) uznawane są za jedne z największych konstrukcji sepulkralnych wznoszonych w pradziejach w Polsce. Grobowce kujawskie wznoszono w IV tysiącleciu p.n.e. Usypywano je w kształcie wydłużonego trójkąta i obwarowywano dookoła wielkimi blokami kamiennymi. Szerokość ich podstawy wynosiła od 6 do 15 metrów, a długość – nawet do 150 m. Konstrukcje osiągały wysokość 3 m. Pod nasypami znajdowały się z reguły pojedyncze elitarne pochówki.

Naukowcy badają te konstrukcje na Kujawach od 2 poł. XIX w. Jednak do tej pory zagadkę dla nich stanowiły osady budowniczych – nie było wiadomo, gdzie i w jaki sposób mieszkali ludzie, którzy je wznosili. Dekadę temu ruszył szeroko zakrojony projekt badawczy, który miał rzucić światło na to zagadnienie. Naukowcy właśnie go podsumowali.

„To była zaplanowana akcja poszukiwawcza, która miała miejsce na terenie Kujaw, w okolicy grobowców megalitycznych. Przebadaliśmy w sumie 160 km kw. powierzchni terenów wokół grobowców. Udało się nam odkryć przeszło 150 osad z okresu, w którym powstawały te monumentalne konstrukcje” – opowiada PAP kierownik projektu badawczego dr Piotr Papiernik z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.

Archeolodzy zastosowali szerokie spektrum metod, które umożliwiały znalezienie nie tylko pojedynczych domostw, ale też większych sieci osadniczych. Wybór padł na różnego rodzaju metody nieinwazyjne: klasyczne badania powierzchniowe (polegają na przejściu przez pola w poszukiwaniu zabytków na ich powierzchni), geofizyczne, geochemiczne. Wykonywano też zdjęcia z lotu ptaka z pomocą drona. Równolegle prowadzono także badania gleboznawcze oraz geologiczne i geomorfologiczne.

„Wszystko to pozwoliło z całkowitą pewnością wskazać miejsca, gdzie mieszkali ludzie w czasie, gdy wznoszono grobowce megalityczne. Wsie były niewielkie – w każdej z nich mieszkało do 10 rodzin; zajmowały obszar do 1-1,5 hektara” – opowiada dr Papiernik. Budynki miały średnio 25-35 m kw. powierzchni – w każdym z nich mieszkała jedna rodzina.

Archeolog precyzuje, że w otoczeniu jednego zgrupowania grobowców kujawskich znajdowało się więcej osad. „Oznacza to, że te grobowce były punktem centralnym mikroregionu osadniczego. To zrozumiałe zważywszy na to, że wykonanie takiego grobowca było sporym wysiłkiem budowlanym” – dodaje. Według niego, wskazuje to, że mieszkańcy kilku wsi budowali jeden wielki grobowiec.

W ograniczonym zakresie archeolodzy przeprowadzili wykopaliska. W czasie badań odkryto m.in. wiele szczątków kostnych należących głównie do krów, a w dużo mniejszej liczbie świń i owiec lub kóz. Oznacza to, że głównie spożywano bydło – uważają naukowcy.

Eksperci zbadali też pyłki roślin w okolicy ówczesnych wsi – pobrano wielometrowe rdzenie z dawnych jezior. Na podstawie ich analizy dokonali zaskakującego ustalenia. Okazało się bowiem, że stopień odlesienia terenów wokół nich nie był tak duży, jak zakładano. Wynika z tego, że ekspansja wobec środowiska naturalnego nie była aż tak ekstensywna i być może skupiano się na hodowli, a nie na rolnictwie.

Dr Papiernik mówi, że nadal jest sporo zagadek dotyczących ówczesnej społeczności związanej z budową megalitów. Na przykład nie wiadomo, gdzie na Kujawach 5,5 tys. lat temu chowano zwykłych ludzi. „Elita była grzebana w monumentalnych grobowcach, ale nie znamy w zasadzie z tego obszaru cmentarzy masowych. A gdzieś te dziesiątki tysięcy osób, z wielu pokoleń musiało być pogrzebanych. Nasz kolejny cel to ich lokalizacja” – wskazuje.

Dotychczasowe badania były sfinansowane z różnych źródeł, głównie programu Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, który prowadzi Narodowy Instytut Dziedzictwa oraz środków własnych muzeum, a także wsparciu Fundacji Badań Archeologicznych Im. Profesora Konrada Jażdżewskiego.

W czwartek odbędzie się promocja książka, w której zaprezentowano wyniki prac zespołu poszukującego osad budowniczych kujawskich megalitów. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej.

PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/


Kulinaria

Post i głodówka. Czy to ma sens? I jak wpływa na nasz organizm?

4 marca 2021 • przez

Stosowanie długotrwałych głodówek może prowadzić do negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Wbrew powszechnej opinii, żadna głodówka nie jest też potrzebna naszemu organizmowi do przeprowadzenia detoksykacji – zauważa Joanna Pieczyńska, specjalistka żywienia człowieka i dietetyki UPP.

Joanna Pieczyńska z Wydziału Katedry Żywienia Człowieka i Dietetyki na Wydziale Nauk o Żywności i Żywieniu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przypomina dane Światowej Organizacji Zdrowia, według której otyłość dotyczy już 400 mln osób dorosłych na świecie, nadwaga – ponad 1,6 mld.

Problem nadmiernej masy ciała dotyczy także Polaków, bo według danych CBOS z 2019 roku aż 38 proc. z nas ma nadwagę, a u 21 proc. występuje otyłość. W związku z tym coraz więcej osób chce w jak najkrótszym czasie stracić jak największą ilość kilogramów. Pojawia się pytanie: czy dobrym pomysłem na szybką redukcję masy ciała jest przeprowadzenie głodówki?

Dietetyk z UPP precyzuje, że stosowanie długotrwałych głodówek (przez okres od 2-6 dni) polega na przyjmowaniu wyłącznie bezcukrowych napojów czyli wody, herbat czy naparów ziołowych. „Choć wydaje się być prostą drogą do osiągnięcia wymarzonej sylwetki, to stosowanie głodówek może prowadzić do negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Podczas głodówki dość szybko wyczerpywane są zapasy glukozy z organizmu, dlatego też alternatywnym źródłem energii dla naszego mózgu i pozostałych tkanek, stają się ciała ketonowe. Po kilku dniach głodówki można zauważyć zmniejszenie odczucia głodu i zahamowanie apetytu. Jednak długotrwała głodówka powoduje też nadmierne zużywanie białek strukturalnych, przez co obniżona zostaje zawartość tkanki mięśniowej, a także siła mięśni” – pisze w materiale prasowym przesłanym PAP.

Ostrzega ona, że przyjmowanie tylko i wyłącznie płynów nasila diurezę, co prowadzi do utraty potasu i magnezu i wystąpienia zaburzeń pracy serca. Podczas głodówek wraz z moczem tracimy także znaczne ilości sodu, co może prowadzić do zaburzeń świadomości, gwałtownego obniżenia ciśnienia tętniczego krwi i wynikających z tego zawrotów głowy i omdleń. W trakcie głodówek mogą wystąpić zaburzenia trawienia i wchłaniania, spowalnia perystaltyka jelit, co sprzyja powstawaniu zaparć. Głodówka wpływa także na funkcjonowanie wątroby, ponieważ docierają do niej znacznie większe ilości kwasów tłuszczowych, uwolnionych z adipocytów (komórek tłuszczowych), niż jest ona w stanie rozłożyć. Może to wywołać proces stłuszczenia wątroby. Widoczny jest wówczas wzrost stężenia enzymów wątrobowych we krwi, świadczący o obniżonej wydolności tego organu.

Kolejną konsekwencją długotrwałego głodzenia się – zaznacza Joanna Pieczyńska – jest obniżenie temperatury ciała, co skutkuje obniżoną odpornością organizmu i zwiększa ryzyko zachorowania. Ponadto aż 80 proc. osób po zastosowaniu długotrwałych głodówek wraca do wyjściowej masy ciała, ponieważ w jej trakcie dochodzi do spowolnienia spoczynkowej przemiany materii nawet o 20 proc. Pozorna redukcja masy ciała to tak naprawdę utrata wody i treści jelitowej. Wbrew powszechnej opinii, żadna głodówka nie jest potrzebna naszemu organizmowi do przeprowadzenia detoksykacji. Dzięki pracy wątroby, a także wydalaniu kału, moczu i potu, wszystkie zbędne produkty przemiany materii, metabolity leków czy pozostałości pestycydów i metali ciężkich z pożywienia, są usuwane z naszego organizmu.

Ekspertka z UPP zwraca uwagę na modne w ostatnich latach żywienie ograniczone czasowo (z ang. Time Restricted Feeding, TRF). Jak tłumaczy, jest to podejście dietetyczne polega na zastosowaniu 8-godzinnego okresu, w którym przyjmowane są posiłki, a następnie 16-godzinnego postu. Okres poszczenia obejmuje godziny popołudniowe, wieczorne i noc, co oznacza stosunkowo łatwy do zastosowania reżim dietetyczny. Wykazano, iż zastosowanie TRF poprawia parametry gospodarki węglowodanowej. Zaobserwowano też poprawę lipidogramu, spadek stężenia całkowitego cholesterolu, obniżenie stężenia triglicerydów w tkankach wątroby, a także wzrost stężenia cholesterolu frakcji HDL. Strategia żywienia TRF powoduje również zmniejszenie syntezy kwasów tłuszczowych i stymuluje utlenianie tłuszczu, co prowadzi do zmniejszenia ryzyka otyłości. TRF może być formą terapii w chorobach metabolicznych, m.in. przez wzgląd na hamowanie rozwoju dyslipidemii.

„Wydaje się, że zamiast głodówek warto wprowadzić w życie zasady zdrowego żywienia, uwzględniające odpowiednią ilość posiłków i bezcukrowych płynów, spożycie produktów pełnoziarnistych, surowych warzyw i owoców, niskotłuszczowych przetworów mlecznych oraz ryb. Należy zwrócić uwagę na ilość i jakość przyjmowanego tłuszczu oraz czas spożywania posiłków” – podkreśla Pieczyńska. – „Takie zachowania żywieniowe poprawią funkcjonowanie naszego organizmu, poprzez regulację pracy jelit i odciążą wątrobę, by mogła ona efektywnie prowadzić procesy detoksykacji. Warto rozważyć też zastosowanie wspomnianego wcześniej 'okna żywieniowego’, które – jak donosi literatura – jest bezpiecznym podejściem dietetycznym pozwalającym na kontrolę masy ciała i parametrów gospodarki lipidowej i węglowodanowej naszego organizmu”.

Nauka w Polsce – PAP

zan/

Więcej na ten temat:

Gill, Shubhroz, i Satchidananda Panda. 2015. „A Smartphone App Reveals Erratic Diurnal Eating Patterns in Humans That Can Be Modulated for Health Benefits”. Cell Metabolism 22 (5): 789–98.

Rangan, Priya, Inyoung Choi, Min Wei, Gerardo Navarrete, Esra Guen, Sebastian Brandhorst, Nobel Enyati, i in. 2019. „Fasting-Mimicking Diet Modulates Microbiota and Promotes Intestinal Regeneration to Reduce Inflammatory Bowel Disease Pathology”. Cell Reports 26 (10): 2704-2719.e6.

Hatori, Megumi, Christopher Vollmers, Amir Zarrinpar, Luciano DiTacchio, Eric A. Bushong, Shubhroz Gill, Mathias Leblanc, i in. 2012. „Time-Restricted Feeding without Reducing Caloric Intake Prevents Metabolic Diseases in Mice Fed a High-Fat Diet”. Cell Metabolism 15 (6): 848–60.

Cybulska C., Marcinkowska E., Grzymisławski M. (2018) Głodowanie z wyboru – konsekwencje zdrowotne. Forum Zaburzeń Metabolicznych tom 9, nr 1, 1–8

Białkowska M. Kuracje głodówkowe – nie dla otyłych (2018) Ncez.pl