Artykuły

Dietetyk: próbujmy wszystkiego ze świątecznego stołu, ale w rozsądnych ilościach

22 grudnia 2016 • przez

Dla osób, które ze względu na schorzenia powinny ograniczać niektóre produkty w swojej diecie, święta wydają się koszmarem, ale nie powinny się tym stresować. Osoby na diecie bezglutenowej mogą zwykłe mąki zastąpić kukurydzianą czy gryczaną, a diabetycy ograniczać potrawy podnoszące cukier – radzi dietetyk dr n. med. Daria Domańska-Senderowska.

Można spróbować wszystkiego z wigilijnego czy świątecznego stołu, ale w rozsądnych ilościach – podkreśla ekspertka z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Jej zdaniem, jeżeli chodzi o dietę świąteczną, to przede wszystkim największą zmorą dla wszystkich są dodatkowe kilogramy. Wiele osób szkodzi swojemu zdrowiu głodząc się przed okresem świątecznym po to, żeby móc sobie pofolgować na święta, a potem znowu głodzi się przed sylwestrem, żeby zbić kilogramy.

„Wówczas to jest duży problem. Organizm zaczyna szaleć, metabolizm zaczyna robić zapasy dlatego, że nasz organizm nastawiony jest na przetrwanie. W związku z tym jest to niezdrowe, nie jest to też dobry sposób na pozbycie się kilogramów. Dlatego lepiej, żeby dieta była urozmaicona i dobrze zbilansowana przed świętami a potem, żeby zjeść coś, na co mamy ochotę w święta, ale w umiarkowanych ilościach” – powiedziała PAP Domańska-Senderowska.

Jeżeli chodzi o ścisłe wykluczenia w diecie np. dla osób na diecie bezglutenowej, czyli chorujących na celiakię, największym problemem w przygotowaniach świątecznych są mąki. „Jednak zastępując normalne mąki, mąką kukurydzianą czy gryczaną, spokojnie mogą przygotowywać i spożywać także np. pierogi. To nie jest już problemem, ta świadomość żywieniowa jest coraz większa wśród pacjentów, jest coraz więcej przepisów, z których mogą korzystać i spokojnie święta mogą przetrwać” – dodała.

Radzi także, aby osoby na diecie bezglutenowej zwiększyły w swojej diecie ilość warzyw czy ryb. W przypadku słodyczy, które również są problemem dla tej grupy pacjentów, mogą zrobić np. ciasteczka z amarantusa czy z komosy ryżowej. „Są to zboża, które są wolne od glutenu i dla tych pacjentów są bezpieczne” – dodała ekspertka.

W przypadku diabetyków ograniczenia w spożywaniu niektórych świątecznych potraw zależą od tego, czy mają ustabilizowany poziom glukozy w granicach normy, czy też ten poziom jest wysoki. „Są osoby, które mają cukry w granicach normy, mają je ustabilizowane i pojedynczy wyskok cukru nie powinien im zaszkodzić, ale jeżeli cukry są wysokie, to te osoby powinny zdecydowanie uważać na to, co spożywają” – zaznaczyła.

Diabetycy powinni również pamiętać, że liczy się także wielkości posiłków i powinni je spożywać w rozsądnych ilościach. „Oprócz tego, że liczy się jakość posiłku, liczy się jego wielkość. Więc jeżeli będą starali się spożywać posiłki, w których tego cukru rzeczywiście jest mniej, albo mniejsze ilości – mniejszy kawałek ciasta, czy dwa ciastka zamiast 5 czy 10 – to rzeczywiście nie wpłynie to na znaczne podniesienie cukru” – dodaje.

Aby święta były bardziej zdrowe i dietetyczne, specjalistka od żywienia radzi m.in. żeby zamiast smażenia pewnych tradycyjnych potraw np. karpia, przygotować go piekąc w folii w piekarniku. W świątecznej diecie na ogół brakuje też dużych ilości warzyw, które na świątecznym stole raczej nie występują, dlatego – jej zdaniem – warto, żeby pojawiła się na nim sałatka warzywna, ale nie doprawiana majonezem, który zawiera duże ilości tłuszczy, ale np. jogurtem naturalnym. „Starajmy się, żeby świątecznym daniom dodatkowo nie dokładać większej ilości tłuszczu i kalorii” – zaznaczyła Domańska-Senderowska.

Problemy spowodowane przejedzeniem i ciężkostrawnymi świątecznymi specjałami dotykają wszystkich: zgaga, niestrawność, bóle brzucha, wzdęcia, zaparcia. Ale – zdaniem dietetyczki – możemy sobie z nimi poradzić.

„Na przykład możemy spróbować pić więcej herbatek ziołowych, które mają różne właściwości, np. żeby zapobiegać zgadze, możemy stosować herbatki bogate np. w rumianek czy prawoślaz. Powinniśmy również unikać produktów, które zwiększają wydzielanie soku żołądkowego, bo to dodatkowo wywołuje uczucie zgagi, dobrze jest też np. wypić w ciągu dnia wodę z cytryną, która oprócz tego, że pomoże w trawieniu tłuszczy, to też wywołuje uczucie sytości, dzięki czemu odczuwamy mniejszy głód” – zaznaczyła. Jeżeli chodzi zaś o niestrawność czy bóle brzucha, to bardzo dobrze – jej zdaniem – spisuje się kminek np. w postaci ziaren, które dobrze wpływają na pracę jelit.

I nie należy też zapominać o ruchu i spacerach, które po świątecznych posiłkach są bardzo wskazane. „Mam nadzieję, że tym roku święta będą śnieżne i pogoda będzie sprzyjała spacerom” – podsumowała ekspertka. (PAP)