Opisy świąt

Halloween wciąż burzliwym tematem w Polsce

3 listopada 2014 • przez

Halloween odnosi się do obchodów święta zmarłych. Celebrowany jest w wielu krajach, najhuczniej w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Symbolami tego święta są m.in. dynie wydrążone od środka z wyszczerbionymi zębami, wszelkie duchy, demony, zombie, wampiry, czarownice itd.

Nazwa wzięła się od angielskiego zwrotu „All Hallows”, który oznacza „Wszyscy Święci”. Halloween wzięło swój początek z pogańskiego i celtyckiego obrządku Samhain. Przeszło 2 tys. lat temu właśnie w ten dzień Celtowie zbierali się przy ogniskach, aby uczcić i oddać ofiarę bogowi śmierci. Na ten rytuał przychodzili przebrani ludzie. Wierzyli oni, że nie będą rozpoznani i wtedy nie dosięgnie ich zemsta boga. Duchy przodków wychwalano i spraszano do domów, złe duchy natomiast odstraszano. Aby odstręczyć złe duchy Celtowie ubierali się w stare, podarte ubrania i chodzili po wsiach udając włóczęgów. Strzępki tych wierzeń i praktyk w dalszym ciągu są utrzymywane w Szkocji i Irlandii.

Do Polski Halloween przybyło pod koniec lat 90-tych. Kojarzy się przede wszystkim z maskaradą, imprezami oraz okazją do dobrej zabawy. Jednakże w dalszym ciągu w niektórych kręgach budzi kontrowersje. W związku z pogańską tradycją tego święta w Polsce spotyka się z brakiem uznania Kościoła katolickiego. Kłóci się także z dniem Wszystkich Świętych, obchodzonym 1 listopada, który jest zgodnie z tradycją przepełniony refleksją i zadumą.

Halloween nazywany jest „Świętem Szatana”. To, że środowiska katolickie nie tolerują tego święta, nie jest tajemnicą. Ten stan rzeczy prawdopodobnie wiąże się z trzema przyczynami:

  1. Prowokacyjny strój – często zakładanymi strojami są m.in. stroje diabła, które mogą być uważane za kpinę z duchownych;
  2. Zakłócanie ciszy nocnej – dzieci i młodzież powodują hałas, który jest według przeciwników święta niewłaściwy w tym okresie przepełnionym refleksją nad życiem i śmiercią;
  3. Ukryta uciecha – czasem uczestnikom Halloween puszczają hamulce, mogą korzystać z narkotyków lub innych używek. Bywa, że musi interweniować policja, co też nie sprzyja sympatii wobec tego święta i powoduje, że nie jest szczególnie popularne w naszym kraju.

Niemniej w rzeczywistości to od nas zależy czy poddamy się nastrojowi „wydrążonych dyni” czy z refleksją i zadumą będziemy oczekiwać dnia Wszystkich Świętych. Najważniejsze jest jednak to, aby pamiętać o Tych którzy odeszli, a którzy stanowili ważny element naszego życia.

/N/